Sesja noworodkowa to jedno z tych wydarzeń, do których rodzice wracają przez całe życie. Malutkie rączki, zamknięte oczy, spokojny sen w otulaczu - te kadry mają ogromną wartość sentymentalną i zasługują na to, żeby istnieć nie tylko na dysku, ale przede wszystkim w formie wywołanej. Odpowiednie przygotowanie zdjęć do wywołania sprawia, że odbitki oddają ciepło i delikatność tych pierwszych dni.
Wybór zdjęć i korekta kolorów
Z sesji noworodkowej fotograf zwykle dostarcza od kilkunastu do kilkudziesięciu zdjęć. Nie wszystkie trzeba wywoływać - warto wybrać te, które najbardziej oddają charakter malucha i emocje rodziny. Zdjęcia pokazujące detale - paluszki, stópki, profil twarzy - pięknie uzupełniają portrety całej postaci. Przy kolorystyce warto zwrócić uwagę na odcienie skóry noworodka, które bywają delikatnie różowe lub ciepłe. Jeśli zdjęcia są już obrobione przez fotografa, zazwyczaj nie wymagają dodatkowej korekty. Jeśli jednak edytujemy je samodzielnie, lepiej unikać zbyt mocnych filtrów i starać się zachować naturalne tony.
Jaki papier i format wybrać
Zdjęcia noworodkowe wyglądają wyjątkowo na papierze matowym, który nadaje im miękkości i podkreśla spokojną atmosferę ujęcia. Odbitki premium to dobry wybór do tego typu fotografii, bo dzięki wyższej jakości wywołania lepiej oddają subtelne przejścia tonalne i delikatne faktury tkanin, koców czy dzianin, w które owinięty jest maluszek. Jeśli chodzi o format, warto postawić na przynajmniej kilka większych odbitek - 15x21 lub 20x30 - które zrobią wrażenie w ramce na ścianie lub na komodzie w pokoju dziecka.
Oprócz większych formatów warto zamówić też zestaw mniejszych odbitek, które można podarować dziadkom lub bliskim przyjaciołom rodziny. Takie zdjęcie w małym formacie trafia do portfela, na lodówkę albo do ramki na biurku w pracy i towarzyszy bliskim na co dzień. Dla wielu babć i dziadków mała odbitka z wnuczkiem to jeden z najcenniejszych prezentów.
Wywołane zdjęcia z sesji noworodkowej mają jeszcze jedną ważną zaletę - przetrwają niezależnie od technologii. Dyski się psują, chmury zmieniają regulaminy, telefony się gubią. Odbitka na dobrej jakości papierze może spokojnie leżeć w albumie przez dziesiątki lat, nie tracąc nic ze swojej urody. Warto o tym pomyśleć zwłaszcza przy tak wyjątkowych zdjęciach, bo za dwadzieścia lat, kiedy dziecko będzie dorosłe, te odbitki nabiorą zupełnie nowego znaczenia.
