Ukończenie szkoły to jedno z tych wydarzeń, które pamięta się przez całe życie. Radość z otrzymania świadectwa, łzy wzruszenia nauczycieli, wspólne zdjęcia z kolegami z klasy - te chwile mijają błyskawicznie, ale zasługują na to, żeby zostać utrwalone w formie, która przetrwa lata. Odbitki zdjęć z zakończenia roku szkolnego to prosty, a jednocześnie wyjątkowo osobisty prezent dla absolwenta.
Jakie zdjęcia wybrać
Na zakończeniu szkoły powstaje wiele fotografii, ale nie wszystkie nadają się do wywołania. Warto wybrać te, na których widać prawdziwe emocje: uśmiechy, uściski, dumne miny rodziców. Grupowe zdjęcie całej klasy to oczywiście klasyka, która po latach wywołuje największe wzruszenie, gdy próbujemy przypomnieć sobie imiona wszystkich osób. Oprócz tego warto pomyśleć o zdjęciach z wręczenia nagród, występach artystycznych lub po prostu o spontanicznych kadrach z podwórka szkolnego, gdzie dzieci bawią się po raz ostatni w takim składzie. Na odbitkach te chwile zyskują zupełnie nowy wymiar.
Format i jakość
Standardowe odbitki w formacie 10x15 cm sprawdzą się doskonale jako pamiątki do wklejenia w album lub schowania do szuflady z najcenniejszymi drobiazgami. Jeśli jednak chcemy stworzyć coś wyjątkowego, warto rozważyć odbitki premium na papierze o wyższej gramaturze, które pięknie wyglądają w ramce na ścianie lub na biurku. Takie zdjęcie w ramce może towarzyszyć absolwentowi przez kolejne etapy nauki i przypominać o ludziach oraz miejscach, z którymi wiążą się najlepsze wspomnienia.
Odbitki ze szkoły to również piękny prezent dla nauczyciela. Zdjęcie całej klasy z podpisami uczniów na odwrocie to gest, który wzrusza nawet najbardziej doświadczonych pedagogów. Wiele osób decyduje się też na przygotowanie kilku kompletów odbitek, po jednym dla każdego ucznia, tak aby każdy zabrał do domu swój egzemplarz wspólnej fotografii. To niewielki koszt, a satysfakcja jest ogromna.
Koniec szkoły to moment, który zdarza się tylko raz. Warto zadbać o to, żeby wspomnienia z tego dnia nie pozostały wyłącznie na ekranie telefonu, ale znalazły swoje stałe miejsce w domowym archiwum. Wywołane zdjęcia mają w sobie coś, czego nie zastąpi żaden folder na dysku. Można je wziąć do ręki, pokazać babci przy niedzielnej kawie i wsunąć za lustro, żeby codziennie przypominały o ważnym dniu.
