Aparaty bezlusterkowe zyskały ogromną popularność wśród fotografów amatorów i profesjonalistów. Łączą kompaktowe wymiary z jakością obrazu, która jeszcze kilka lat temu była zarezerwowana dla ciężkich lustrzanek. Pliki, które z nich otrzymujemy, mają wysoką rozdzielczość i szeroką gamę tonalną, co przekłada się na znakomite rezultaty przy wywoływaniu odbitek.
Format plików ma znaczenie
Większość bezlusterkowców pozwala zapisywać zdjęcia w formacie RAW, co daje ogromne możliwości obróbki przed wywołaniem. Warto jednak pamiętać, że do zamawiania odbitek potrzebujemy pliku w formacie JPEG lub TIFF. Po obróbce w programie takim jak Lightroom czy Capture One najlepiej wyeksportować zdjęcie w jakości maksymalnej, bez dodatkowej kompresji. Dzięki temu odbitki premium zachowają pełnię detali i naturalną kolorystykę, którą udało się uchwycić matrycą aparatu.
Rozdzielczość a format odbitek
Współczesne bezlusterkowce oferują matryce o rozdzielczości od 20 do ponad 60 megapikseli. Nawet te z niższej półki dają pliki wystarczające do wywołania w formacie 30x40 cm bez widocznej utraty ostrości. Przy wyższych rozdzielczościach spokojnie można zamawiać powiększenia, a nawet odbitki XXL na ścianę. Kluczowe jest jednak to, żeby zdjęcie było dobrze wykadrowane i ostre już na etapie fotografowania, bo żaden program nie nadrobi rozmytego kadru.
Warto też zwrócić uwagę na profil kolorów. Aparaty bezlusterkowe często pozwalają ustawić przestrzeń barw Adobe RGB, która jest szersza od standardowej sRGB. Przy zamawianiu odbitek najlepiej trzymać się profilu sRGB, ponieważ to standard przyjęty przez większość laboratoriów fotograficznych. Konwersję można wykonać przy eksporcie pliku. W naszej ofercie odbitek znajdziesz różne formaty i rodzaje papieru, które pozwolą wydobyć z Twoich zdjęć to, co najlepsze.
Na koniec drobna, ale istotna rada. Przed zamówieniem odbitek warto wyświetlić zdjęcie na monitorze w skali 100% i sprawdzić, czy ostrość jest wystarczająca, a szum cyfrowy nie jest zbyt widoczny. Bezlusterkowce radzą sobie z szumem coraz lepiej, ale zdjęcia robione przy bardzo wysokim ISO mogą wyglądać gorzej po wywołaniu niż na ekranie. Krótka kontrola oszczędzi rozczarowań i pozwoli cieszyć się odbitkami, które naprawdę oddają to, co zobaczyliśmy przez wizjer.
